RSS
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Fitness

 

Witam. Trochę się zeszło od ostatniej mojej wizyty, ale tyle się dzieje, że na nic nie mam czasu. Jak już siadam żeby coś napisać to ciągle mi coś wypada a to pazurek mi zaczepia a to futerko nie doczyszczone a do tego wszystkiego Pańcia lata jak oszalała. Ja nie wiem niby mówią, że idą wakacje i luzu więcej biedą mieli a im bliżej lipca tym pańcia czasu dla mnie zero bo poprawić się musi czy komuś pomóc i jeszcze,że prace sobie załatwiła... Jak jej mało pracy to ja jej zajęcie zaraz jakieś znajdę... no ale dobra tyle tego stresu na mnie spadło przez to zamieszanie ,że musiałem znaleźć sposób na rozluźnienie i tak wiec wpadłem na fitness. Niżej pokaże kilka ćwiczeń, które sam wymyśliłem i objaśnię. Szczerze polecam na figurkę (na zdjęciach widać jak wspaniale działają ).

 

1. Rozciąganie tlowia - kładziemy się na wyczyszczonym łóżku pańciostwa i wyciągamy się jak najbardziej możemy, zostajemy w tej pozycji dopóki nam ktoś nie przeszkodzi.

 

 

2. Rozciąganie łapek - jedno z ćwiczeń które najlepiej wychodzi na fotelu pełnym rzeczy pańci na których nie chciałaby nas widzieć.

 

 

3. Przyciąganie kuperka w stronę głowy - leżąc zginamy się tak aby cześć zadnia była jak najbliżej części niezadniej.

 

4.Wymachy - trzy z łapek muszą być zgięte gdy jedna jest wyprostowana.

 

 

5. Przegięcie - leżąc na plecach wyginamy się na boki tak jakbyśmy chcieli złamać się w pół.

 

 

6. Dzika puma - przyjmujemy pozę dzikiej pumy w skoku i zostajemy tak aż do obudzenia.

 

 

 

12:18, julian2112
Link Komentarze (13) »
środa, 01 czerwca 2011
Szafka i Ja

 

Ostatnio człowieki coraz częściej wspominają o remoncie a co za tym idzie o porządkach. W związku z tym pańcia straszyła babcie,że jeśli nie zrobi porządku z tym bałaganem w swoich ciuchach to przy zmianie regału wszystko wyrzuci. Pomyślałem jak to bałagan? U mnie w domu? To niedorzeczne… Dałem, więc babci trochę czasu i przyglądałem się z boku  kiedy się weźmie za te porządki ale ona (jak zresztą wszyscy) nie zdaje sobie chyba sprawy z powagi sytuacji. Wszem i wobec wiadomo,że my koty przygarniamy sobie człowieki żeby dbały o nas i nasze otoczenie a to, co?! Jakiś bałagan i to lekceważony?! Nie mogłem spokojnie leżeć z myślą,że obok jest jakiś bałagan, więc postanowiłem porządki zrobić sam. Żeby nikt mi nie przeszkadzał wykorzystałem sytuację, gdy wszyscy wyszli i zabrałem się za te porządki. Tak się zmachałem otwieraniem drzwiczek i wykopaniem połowy ubrań, że nim się spostrzegłem już spałem na tyle szafki. Pomimo tego, że pomogłem to zostałem perfidnie przebudzony i wyciągnięty a wręcz wypędzony. Nikt już nie potrafi docenić tego, co dla nich robię! A,że kilka ciuchów wypadło na podłogę to przepraszam bardzo nie moja wina ,że był tam taki bałagan ,że powypadały… Tak czy owak więcej nie pomogę. Nie dość,że na mnie nakrzyczeli to nawet drugiej porcji wątróbki za ten wysiłek nie dostałem… uh..

 

16:08, julian2112
Link Komentarze (5) »
niedziela, 29 maja 2011
JAK JULIAN STAŁ SIĘ KRÓLEM

Postanowiłem, że opowiem wam skąd wzieło się sie moje, przyznam szczerze wspaniałe imię. Dlaczego wspaniałe? Bo wzięło sie od króla Juliana. Musiałbyć to naprawdę wspaniały kot skoro pańcia zdecydowała sie dać mi po nim imię. No ale przejdźmy do konkretów. Pewnego dnia kiedy to poznawałem swój nowy dom i spacerowałem zwiedzając pokoje zauważyłem, że pańcia za mną chodzi. W końcu tak na mnie spoglądając krzyknęła z wielką radochą do reszty domowników, że już wie jak bedę się nazywał. Stwierdzila, że gdy chodzę to zawsze ogon stoi mi pionowo do góry a przez to wyglądam jak lemur. Co to jest ten lemur? Spokojnie ja też z początku nie wiedziałem ale już wam wyjaśniam. Zaraz po tych słowach pańcia dodała, że skoro wyglądam jak lemur to będę sie nazywać Julian jak Król Julian ten Lemur z Madagaskaru. Wywnioskowałem więc, że musi być to coś wyjątkowego jak np. jakiś koci królewski ród. Tak wiec od tamtej pory jestem Król Julian ten Lemur z Madagaskaru!

 

Nierozumiem tylko dlaczego wszyscy sie śmiali... Może poprostu uśmiechali się do swojego nowego króla? I tak powinno być.

12:09, julian2112
Link Komentarze (3) »
10 PRZYKAZAŃ JULIANA ;)

Ponieważ krótko się znamy przedstawię wam kilka zasad, których sie niezmiennie trzymam:

  1.  Zaczynaj dzień od wpakowania się pańci na łóżko z przeraźliwym miałczeniem domagającym się śniadania.
  2. Codziennie po śniadaniu idź na spacer po balkonie, domagaj sie jego otwarcia tak, aby nikt tego nie mógł zlekceważyć np: właź pod nogi z głosikiem małego, biednego podwórkowca.
  3. Zawsze popołudniami idź na polowanie, siadaj na oknie i obserwuj wrony i gołębie, nie zapominaj, że przed Tobą jest szyba po to żeby w nią walnąć.
  4. Nigdy nie reaguj na zawołanie, może to oznaczać, że coś od Ciebie chcą a Ty przecież śpisz.
  5. Zawsze witaj człowieki wchodzące do domu, one myślą, że ich lubisz i też Cię lubią a Ty przy okazji wiesz kto wchodzi na Twój teren.
  6. Dbaj o formę i w nocy, najlepiej między 24 a 2, uprawiaj jogging po całym mieszkaniu naprzemian z wspinaczką wysoko-regałową.
  7. Dbaj o higienę, najlepiej w czasie odwiedzin gości na samym środku pokoju - wtedy każdy wie, że o nią dbasz.
  8. Dbaj o cerę i korzystaj z sauny, zawsze gdy pańcia idzie się wykompać idź z nią i polóż się obok wanny na brudowniku a kiedy zauważysz, że pańcia z rozmarzonym wyrazem twarzy leży i najchętniej by tam została domagaj sie natychmiastowego otwarcia drzwi.
  9. Nigdy nie pytaj czy możesz napić się ze szklanki pańci, nieważne co by tam bylo nadaje się do picia.
  10. Od czasu do czasu pokaż kto rządzi w domu i zaatakuj babcie rzucając sie na nią z pazurami i zębami po czym szybko uciekaj - oczywiście rzeby obmyślić następny atak.

Julian

sobota, 28 maja 2011
PORZĄDKI

 

Hm.. jak to sie... aaa! Sobota. Ja nie wiem dla mnie dzień jak co dzień. Siódma rano śniadanko potem mały spacerek po balkonie no i dalej w drzemkę, ale jak tu można spać, kiedy oni biegają po domu i hałas robią?! Próbowałem im to darować wiec postanowiłem ruszyć swój szanowny tyłeczek i poszukać spokojnego miejsca. Niestety to zadanie do udanych nie należało. W salonie pańcia włączyła muzykę (łomot wielki i tyle) i latała ze ścierka w tą i z powrotem. Tak wiec analizując sytuacje stwierdziłem ,że nici z leżenia w koszyczku. Pomyślałem ,że to nawet dobrze sie składa to pójdę do przedpokoju na pufke. Wydeptałem kocyk po swojemu (ciągle ktoś mi go przekłada) i już sie kłade, już zamykam oczy, już widzę polanę pełną jagnięciny w galarecie a tu jak nie huknęło to myślałem ,że straciłem jedno z moich jakże cennych dziewięciu żyć. Wstałem na równe nogi i patrzę a babcia (do tej pory stała spokojnie w kuchni) wyciągnęła to dziwne stworzenie i idzie z nim w moją stronę. Huczy, wyje, wciąga uuu... po co trzymać takiego potwora w domu?! Niewiele myśląc pobiegłem do wujka i tam była chwila spokoju, ale zaraz i tu sie te samice zleciały. Pomyślałem sobie dość tej zniewagi. Podenerwowany poszedłem do salonu i patrzę jakby sie tu rozerwać. Przy balkonie stoi palma (raczej stała). Znaczy babcia tak to nazwała. Długi kijek na pięć razy długości kota z ledwo trzema liśćmi na czubku umieszczony w kuwecie z czarnym piaskiem. Pomyślałem sobie ,że skoro mnie rozbudzili niech znają karę pana. Wygrzebałem połowę piasku na świeżo umytą podłogę a przy tym cały sie wybrudziłem więc zdecydowałem sie wytrzeć a najwięcej materiału to tego było w szafie pańci... Nawet spodobały mi sie te porządki a żebyście widzieli minę pańci! Hi..Hi..

 

12:15, julian2112
Link Komentarze (5) »
piątek, 27 maja 2011
KRÓL JULIAN WE WŁASNEJ OSOBIE

Nazywam się Julian. Jestem kotem oczywiście królewskiego pochodzenia choć nie jest to udokumentowane. Jak każdy szanujący się przedstawiciel kociego rodu dbam o siebie a co za tym idzie staram się nic nie robić (nie żebym nazywał niczym wylegiwanie się na slońcu bądź kanapie). Mieszka ze mną pańcia, babcia (mama pańci) oraz wujek (brat pańci). Czesto odwiedza nas tzw. pańcio. Ochrzciłem go tak ponieważ co nie przyjdzie to tylko z pańcią siedzi... Nie bede ukrywał że mi sie to nie podoba. Nie lubie narzucania sie ale to chyba ja tu jestem najważniejszy tak? A takie olewanie to lekka przesada. Będę dziś dla was wyjątkowo miły i zaszczyce was moim zdjęciem. Odezwę sie wkrótce. 

Julian

16:45, julian2112
Link Komentarze (4) »
Kocie Blogi :)